O mnie

PawełKońcem lat osiemdziesiątych ,podczas wyjazdów służbowych do Wrocławia, poszedłem odwiedzić Ogród Botaniczny, był to właśnie okres kwitnienia irysów . Podczas przechadzki po ogrodzie zauroczony wtedy kwitnieniem rododendronów i azalii w pewnym momencie natrafiłem na kwitnący zagon irysów wysokich, które mnie na tyle oczarowały że zatrzymałem się już przy nich na kilka godzin. Nie mogłem uwierzyć i nacieszyć oczy ich bogatą formą i kształtem kwiatu a przede wszystkim tak różnorodną kolorystyką. Było tam posadzonych ponad sto odmian i wszystkie były oznaczone tabliczkami. Widok niezapomniany często po latach w pamięci przywoływany. Pamiętam odmianę Ming Dynasty niezbyt wysoką o mocnej żółtej barwie z brązowymi nieregularnymi kreskami na dolnych płatkach.

Kolejne spotkanie z irysami było w Warszawie na początku lat 90-tych ,gdy znowu podczas służbowego pobytu odwiedziłem ,,Łazienki’’ natrafiając na wystawę kwitnących irysów z których największym wystawcą był zakonnik śp. brat Franczak, którego poznałem osobiście. Przykościelny ogród przy ul.Rakowickiej gdzie śp. brat Franczak uprawiał rośliny odwiedzałem dość często podziwiając kwitnące irysy ,liliowce i powojniki.


Piękno
tych roślin w szczególności irysów pozostała w pamięci na tak długo ,że po 20 latach postanowiłem sam stworzyć kolekcje irysów wysokich,którą założyłem w 2013 roku ,kupując irysy wyłącznie od kolekcjonerów z Polski i z zagranicy i która składa się obecnie z ponad 400 odmian .Większą część kolekcji stanowią irysy zarejestrowane już w XXI wieku, choć są też i z lat 90-tych.Kolekcja irysowa to zagon posadzonych irysów w towarzystwie malin, ziemniaków i fasoli tycznej. Fascynacja irysami sprawiła, iż zacząłem szukać ludzi o podobnych zainteresowaniach i tak zapisałem się do MEIS –Środkowoeuropejskiego Stowarzyszenia Irysowego który skupia fanatyków i miłośników irysów. Będąc członkiem MEIS uczestniczyłem w tym roku w konwencie, który odbywał się w Pradze.

Myślę, że stałe powiększanie kolekcji nowościami z USA czy Australii stanie się rzeczą monotonną i bez większych emocji dlatego już postanowiłem, że w najbliższej przyszłości sam zacznę zapylać irysy aby znaleźć wśród siewek tego wg mnie najpiękniejszego.